Gładzie bez szlifowania
Ten, kto widział jak się robi gładź wie ze pracom tym towarzyszą tumany pyłu, którego trudno się potem pozbyć. Jednak nie wszyscy wiedzą, że istnieje sposób na gładzenie, który eliminuje tą uciążliwość – chodzi o gładzenie na mokro. Tylko specjaliści najwyższej klasy potrafią tak nałożyć i wygładzić zaprawę ze nie trzeba jej potem szlifować. Ale takich osób jest jak na lekarstwo. Jednak większość wykonawców robi to metoda tradycyjną, polega ona na jak dokładniejszym nałożeniu gładzi a potem jej szlifowaniu w celu uzyskania gładkiej i równej powierzchni. Ale taka sytuacja w najbliższym czasie może ulec zmianie, ponieważ na rynku pojawiają się gładzie do nakładania bezpyłowego. Jak zapewnia producent gładź taką nakłada się tylko raz w przeciwieństwie do tradycyjnej, którą nakłada się w kilku warstwach. Twierdzi on także ze nie trzeba jej szlifować po wyschnięciu. Jeśli tak jest rzeczywiście to ta metodą można oszczędzić masę czasu. Podobno pomieszczenie wykonane z płyt gipsowo kartonowych można zrobić w jeden dzień. Chodzi o to, że nowe rozwiązanie ma zastąpić masę, którą używa się do spoinowania między płytami. Zabieg taki polega na zaspoinowaniu miejsc połączeń i od razu na wygładzeniu reszty powierzchni. Jednak od razu mówię, że metoda ta nie należy do najprostszych i mniej wprawni robotnicy mogą nią robić dłużej niż tradycyjną. Gładzie bez szlifowania są w postaci gotowej pasty lub zaprawy. Zaprawę ta można nanosić na poprzednią warstwę zanim tamta wyschła. Dzięki temu możliwe jest wygładzenie jej powierzchni na mokro, co spowoduję, że w pomieszczeniu nie będzie unoszącego się pyłu. Innym rozwiązaniem na uzyskanie gładkiej ściany jest papier gładziowy. Przykleja się go do ściany lub sufitu tak jak zwykłą tapetę. Dzięki temu możliwe jest ukrycie nierówności. Wspomnę tez o szlifierce wysięgnikowej, bo jest to rozwiązanie, które może znacznie ułatwić pracę. Jest to urządzenie przeznaczone do szlifowania gładzi lub połączeń między płytami. Urządzenie to jest wyposażone w system odsysania, dzięki czemu duża część pyłu jest wciągana przez urządzenie. Urządzenie ma specjalną przedłużkę by nie trzeba było się wspinać po drabinie, koszt wynajęcia na dobę to około 60 zł, natomiast na zakup trzeba przeznaczyć od tysiąca do trzech tysięcy PLN. Tak, więc być może niedługo znikną gładzie, które robiło się w tradycyjny, czyli pylący sposób.